Drodzy rodzice!
W każdy poniedziałek na świetlicowej tablicy ogłoszeń pojawiają się nowe lekcje dla rodziców - brzmi oficjalnie ;)
Dla osób, które nie zaglądają do świetlicy - to krótkie porady i pomysły na ciekawie spędzony czas z dzieckiem. Oto pierwsza "lekcja" on line. Zachęcamy do lektury.
Dlaczego warto czytać dzieciom baśnie?
Dużo
mówi się o tym, że warto czytać dzieciom, trochę mniej o tym, co czytać.
Tymczasem na rynku literatury dziecięcej, podobnie jak w obszarze książek dla
dorosłych, są rzeczy bardziej i mniej wartościowe, a czasem wręcz szkodliwe. W poszukiwaniu dobrej
książki dla dziecka sprawdza się odwołanie do klasyki. Bo cóż weryfikuje
wartość bardziej niż czas! Niewątpliwie ponadczasowe, uniwersalne są baśnie. Baśnie to być utwory o charakterze fantastycznym,
czyli nie może obyć się bez cudownych wydarzeń, jakiejś wyjątkowo trudnej
sytuacji życiowej bohatera i wybawienia go przy końcu opowieści.
Dlaczego czytać właśnie baśnie? Dlatego, że to dobra literatura, a jednocześnie zawierająca przekaz,
który rozwija wszechstronnie, bo estetycznie i kulturowo, ale też
osobowościowo. Baśnie
pomagają dziecku poradzić sobie z lękami, problemami egzystencjalnymi, z jakimi
musi się zmierzyć dorastając. Mając do dyspozycji świat baśni dziecko
może w sposób bezpieczny poradzić sobie na przykład z zazdrością o względy
rodzica płci przeciwnej, rywalizacją z rodzeństwem, lękiem przed śmiercią,
utratą rodziców, poczuciem niższej wartości.
Jak czytać dziecku? Znajdźmy czas na codzienne czytanie
z dziećmi. Niech to będzie rodzaj rytuału, czas szczególny, kiedy jesteśmy
tylko dla dziecka. Wyłączmy telewizory, telefony i czytajmy. Czytajmy wspólnie
również dziećmi, które już potrafią czytać. One nadal potrzebują
rodziców, a wspólne czytanie to doskonały sposób na budowanie więzi.
Czy niektórych baśni nie należałoby „cenzurować”? Odwołując się do tego, co wyżej, cenzorem niech będzie dziecko. Jeśli chce
słuchać danej baśni, to widocznie ma ona dla niego swój sens, choć może być on
ukryty zarówno dla rodzica, jak i dziecka. Nie bójmy się zakończeń,
jakie znajdujemy na przykład w baśniach braci Grimm. Często przerażają one
dorosłych, a niezmiernie cieszą dzieci. Bohater, który odbył swoją (często
dosłownie) trudną drogę z szeregiem przygód, przeszkód, wiele razy przeżywał
strach, a nawet musiał bać się o swoje życie, otrzymuje zasłużoną nagrodę:
miłość, królestwo, skarby, a przede wszystkim żyje długo i szczęśliwie.
Natomiast wróg (np. zła macocha) ponosi zasłużoną karę. W baśniach nie
chodzi o promowanie okrucieństwa, jak mogłoby się wydawać, a jedynie o
sprawiedliwość i poczucie bezpieczeństwa tak ważne dla rozwoju dziecka.
Ten, który zagrażał bohaterowi, ginie, a więc przestaje stanowić
niebezpieczeństwo i to jest najważniejsze. Stąd właśnie radość dzieci
słuchających zakończenia baśni. Warto też uświadomić sobie, że aby dojrzeć
do poziomu moralności opartej na wybaczaniu, wielkoduszności najpierw trzeba
przejść etap sprawiedliwości. Dziecko potrzebuje poczucia, że jest
sprawiedliwość i nie zostanie ukarane za nic, potrzebuje wiary, że dobro
zwycięża zło.